Miesiąc już minął od ostatniego wpisu. Mieliśmy szalony czas.
Czas, który mam wrażenie, że przecieka nam między palcami. Szybko leci. Jest ranek a nim się obejrzę już wieczór.
Szczerze to nie wiem o czym pisać. Macierzyństwo zmienia. Drugie dziecko zmienia całkiem spostrzegania świata, czasu i podejścia do zdania innych ludzi. Ma się większy luz i bardziej wywalone na innych zdanie.
wtorek, 18 lipca 2017
poniedziałek, 19 czerwca 2017
czas
Czas biegnie nieubłaganie.
Czas ucieka między palcami jeśli nie umiemy go wykorzystać.
Stęskniłam się za tym miejscem.
Dużo się zmieniło.
Nie widziano mnie 2 lata. Toż to wieczność.
Myślę, że czas wrócić. Jestem tak samo zwariowana, ale jednak trochę inna. Odważniejsza i bardziej asertywna. Świat mi się wywrócił do góry nogami wraz z przybyciem nowego członka rodziny. Ci co mnie znają wiedzą, że to było nasze największe marzenie- zobaczyć dwie kreski. Potem największym marzeniem było zobaczyć dwie kreski i donosić ciążę bez komplikacji.
Udało się. W końcu i z zaskoczenia. Kiedy postanowiłam już wszystko wyprzedać i oddać po Szymonie. Kiedy chciałam wyregulować ostatecznie hormony i wprowadzić antykoncepcje zaskoczyły mnie dwie kreski. Zaskoczyły mnie objawy ciążowe. Zaskoczyło mnie życie, które we mnie rosło. Zaskoczył mnie poród. Zaskakuje każdy dzień. Jest chwilami ciężko, ale nie zamieniłabym tego na nic innego.
Mam nadzieję, że ktoś się za nami stęsknił.
Czas ucieka między palcami jeśli nie umiemy go wykorzystać.
Stęskniłam się za tym miejscem.
Dużo się zmieniło.
Nie widziano mnie 2 lata. Toż to wieczność.
Myślę, że czas wrócić. Jestem tak samo zwariowana, ale jednak trochę inna. Odważniejsza i bardziej asertywna. Świat mi się wywrócił do góry nogami wraz z przybyciem nowego członka rodziny. Ci co mnie znają wiedzą, że to było nasze największe marzenie- zobaczyć dwie kreski. Potem największym marzeniem było zobaczyć dwie kreski i donosić ciążę bez komplikacji.
Udało się. W końcu i z zaskoczenia. Kiedy postanowiłam już wszystko wyprzedać i oddać po Szymonie. Kiedy chciałam wyregulować ostatecznie hormony i wprowadzić antykoncepcje zaskoczyły mnie dwie kreski. Zaskoczyły mnie objawy ciążowe. Zaskoczyło mnie życie, które we mnie rosło. Zaskoczył mnie poród. Zaskakuje każdy dzień. Jest chwilami ciężko, ale nie zamieniłabym tego na nic innego.
Mam nadzieję, że ktoś się za nami stęsknił.
środa, 11 marca 2015
Bla bla bla...
Jakiś czas temu na FB umieściłam zdjęcie z wieczornego wyjścia. W związku z tym, muszę się Wam pochwalić. Od jakiegoś czasu organizuje Babskie Wyjścia Mam w moim mieście. Taka ze mnie wariatka, że idę się spotykać z nieznanymi mi ludźmi. Szalona jestem?
piątek, 27 lutego 2015
AZS nie mylić z Akademickim Związkiem Sportowym
![]() |
| http://rembridge.pl/organizacje-studenckie/akademicki-zwiazek-sportowy/ |
Ostatnio AZS jest dość popularnym hasłem wśród młodych mam. Okazuje się, że czasem zdanie: "Pani dziecko choruje na AZS" jest dość pochopnie przez lekarzy wypowiadane.
Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest przewlekłą chorobą zapalną o nawrotowym charakterze. Cechuje się występowaniem świądu skóry o bardzo dużym nasileniu. Mechanizm powstawania świądu nie jest do końca poznany, a jego nasilenie nie jest adekwatne do wywołujących go bodźców. Chorobie towarzyszą zaburzenia funkcjonowania układu immunologicznego i zmiany w fizjologii i budowie skóry.Lekarze niestety czasem mylą tą przypadłość z wieloma innymi możliwościami. Jeśli, któraś z Was zna chorych na atopowe zapalenie skóry słyszała o stosowaniu sterydów. Niestety znam przypadki gdy maleńkim dzieciom bez potrzeby wypisują maści sterydowe lub maści w antybiotyku.
Bardzo rzadko zdarza się by lekarz zlecał zmianę diety mamy karmiącej - choć zaczęło się to zdarzać co raz częściej... Ale. Jest duże "ale!"
poniedziałek, 23 lutego 2015
Powroty są trudne
Uciekłam z tego miejsca dawno. Dwudziesty pierwszy sierpnia dla mnie jest jakby wczoraj. Codziennie siadałam i próbowałam coś napisać ale nie dawałam rady. Mieliśmy gości w tym czasie. A potem padły dla mnie dość mocne słowa u lekarza. Przerażona i zagubiona byłam. Potrzebowałam czasu. Zajęłam się Projektem_Samo_Się. Upadł. Może moja wina, może brak dobrej organizacji i przemęczenie.
Powrócić chciałam już pod koniec listopada. Nie udało się. Chciałam wrócić w grudniu. Nie chciałam bawić się w posty o prezentach - więc odpuściłam.
czwartek, 21 sierpnia 2014
środa, 20 sierpnia 2014
Środowy Poradnik: Wychodzenie z domu.
Naszła mnie myśl, czytając Tracy Hogg - Język dwulatka i słuchając soundtracka Hansa Zimmera. Myśl naszła taka by napisać Wam po ludzku o swoich doświadczeniach i poradzić Wam to co Tracy zauważyła i co ja zaobserwowałam. Choć pamiętajcie błędy zawsze będziemy popełniać - jak nie tu to później, a życie zweryfikuje czy dobrze robiliśmy. W każdym bądź razie nie chcę by, którakolwiek osoba się obwiniała, że źle robi/robiła - bo każde dziecko jest inne i to życie weryfikuje co było złe a co dobre.
Chciałabym aby Wam to pomogło znaleźć złoty środek. Inne spojrzenie i dania sobie możliwości podjęcia prób współpracy i walki o dobre relacje, bez zbędnych stresów i po to byście miały jak największy spokój ducha.
Chciałabym aby Wam to pomogło znaleźć złoty środek. Inne spojrzenie i dania sobie możliwości podjęcia prób współpracy i walki o dobre relacje, bez zbędnych stresów i po to byście miały jak największy spokój ducha.
![]() |
| http://pokruszone-dziecinstwo.piszecomysle.pl/2014/03/24/taka-poranna-refleksja/ |
niedziela, 17 sierpnia 2014
Szczepienia
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Weekend Spotkań
Weekend był szalony... Nie miałam czasu na bloga. Za dużo rzeczy się działo. Za mało czasu miałam.
W piątek zostaliśmy odwiedzeni przez Ewelin z miesiąc młodszym od Szymka Tomkiem. Dawnooo się nie widzieliśmy - chyba z pół roku. Chłopcy się grzecznie bawili a my plotkowałyśmy, dlatego zdjęć nie ma. Po następnym spotkaniach, które niebawem na pewno będą zrobię zdjęcia. Odprowadziliśmy Ewelinę i Tomka na prom a następnie udaliśmy się do domu. Miała być Teściowa, ale wyszła chwilę przed naszym powrotem. Wieczorem za to rozegraliśmy z naszym Przyjacielem Rodziny Diablo III na PS3 - nie możemy się doczekać dodatku - a premiera już 19.08!!!!
W sobotę próbowaliśmy posprzątać w domu, z marnym skutkiem bo nasz Rozrabiak to małe tornado. Więc po obiedzie wybraliśmy się z Szymkiem na spacer...
W piątek zostaliśmy odwiedzeni przez Ewelin z miesiąc młodszym od Szymka Tomkiem. Dawnooo się nie widzieliśmy - chyba z pół roku. Chłopcy się grzecznie bawili a my plotkowałyśmy, dlatego zdjęć nie ma. Po następnym spotkaniach, które niebawem na pewno będą zrobię zdjęcia. Odprowadziliśmy Ewelinę i Tomka na prom a następnie udaliśmy się do domu. Miała być Teściowa, ale wyszła chwilę przed naszym powrotem. Wieczorem za to rozegraliśmy z naszym Przyjacielem Rodziny Diablo III na PS3 - nie możemy się doczekać dodatku - a premiera już 19.08!!!!
W sobotę próbowaliśmy posprzątać w domu, z marnym skutkiem bo nasz Rozrabiak to małe tornado. Więc po obiedzie wybraliśmy się z Szymkiem na spacer...
środa, 6 sierpnia 2014
Szczepienie
Dziś było kolejne szczepienie z serii 5w1. Mieliśmy je zrobić w czerwcu, ale... No właśnie była: gorączka, wysypka, alergia. Potem wyjazd. I tu zaczyna się cała historia. Krótka historia o naszej służbie zdrowia.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Charakter Teściowych
Weekend mieliśmy burzliwy i burzowy. Na Fan-page był wpis o pewnym stwierdzeniu mojej Teściowej. Kilkoro z Was się wypowiedziało. A ja dziś znalazłam bardzo fajny podział Teściowych.
czwartek, 31 lipca 2014
Pociąg czy samochód?
Pisałam o naszej podróży pociągiem a w komentarzach napisałam, że przeżyłam wypadek samochodowy cudem jako 12 letnia dziewczynka. Wtedy jeszcze foteliki nie były obowiązkowe i dzięki temu spałam na tylnej kanapie leżąc. Przez jakiś czas bałam się wsiadać do auta. Lekarze twierdzili, że dobrze że spałam na leżąco a nie siedziałam bo byłoby po mnie, a wracaliśmy z gór i mieliśmy "bum" na autostradzie do Katowic.
środa, 30 lipca 2014
Wakacje - relacja
Kilka dni temu napisałam o tym, że wróciliśmy. Za kilka dni napiszę Wam o tym czemu wolę pociąg od samochodu. A tym czasem, jak minęły nam wakacje. Oprócz tego, że bardzo tęskniłam za mężem było świetnie.
Martyna po nas przyjechała na dworzec. Zawiozła nas do siebie i Szymko z Krzysiem zaczęli szaleć - szaleli do 23 - dla mnie to nie jest zbyt wesołe, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj śpi w łóżku koło 20.
Martyna po nas przyjechała na dworzec. Zawiozła nas do siebie i Szymko z Krzysiem zaczęli szaleć - szaleli do 23 - dla mnie to nie jest zbyt wesołe, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj śpi w łóżku koło 20.
niedziela, 27 lipca 2014
Powrót
Wróciliśmy z wakacji. Ci co mają nasze FB, wiedzą mniej więcej co u nas się działo.
Powiem Wam że jazda pociągiem bywa męcząca ale jest mimo wszystko bardzo wygodna. Nie wiem jak Was ale mnie przerażały choćby 2h podróży z moim szkodnikiem a tu wybrałam się na 10h podróż. Choć pierwsza była krótsza i to wtedy się przekonałam, że można sobie dać radę.
Powiem Wam że jazda pociągiem bywa męcząca ale jest mimo wszystko bardzo wygodna. Nie wiem jak Was ale mnie przerażały choćby 2h podróży z moim szkodnikiem a tu wybrałam się na 10h podróż. Choć pierwsza była krótsza i to wtedy się przekonałam, że można sobie dać radę.
środa, 16 lipca 2014
Zaniedbanie
Zarzucono mi zaniedbanie. Przeprasza, że nie mam czasu przez ostatnie 3 dni.
A nie ma nas bo mamy gościa. I próbujemy się nim nacieszyć ile wlezie.
Co u nas słychać? Korzystamy z wakacji.
A nie ma nas bo mamy gościa. I próbujemy się nim nacieszyć ile wlezie.
Co u nas słychać? Korzystamy z wakacji.
niedziela, 13 lipca 2014
Skaczemy do tyłu!...
Dni płyną nie ubłaganie. Za szybko. Szybko. Prędko. Migusiem.
Nie wiem czy łapać chwile aparatem czy uczestniczyć w 100% w tych chwilach.
Ostatnio dużo robimy. Szybko robimy.
Szymon miał duuuuży skok rozwojowy.
Nie wiem czy łapać chwile aparatem czy uczestniczyć w 100% w tych chwilach.
Ostatnio dużo robimy. Szybko robimy.
Szymon miał duuuuży skok rozwojowy.
piątek, 11 lipca 2014
(Nie)zatłoczone place zabaw
Nie lubimy zatłoczonych placów zabaw. Może kiedyś polubimy, pewnie za dwa lata.
U nas w mieście są place, które codziennie biją pustką po oczach, ale są takie, że dzieci stoją w "kolejce" do zabawki. Jeden z takich super obleganych placów jest 3 minuty na piechotę od nas. A my chodzimy do niego rano, by mieć spokój i ciszę?...
U nas w mieście są place, które codziennie biją pustką po oczach, ale są takie, że dzieci stoją w "kolejce" do zabawki. Jeden z takich super obleganych placów jest 3 minuty na piechotę od nas. A my chodzimy do niego rano, by mieć spokój i ciszę?...
wtorek, 8 lipca 2014
Badania przesiewowe - kiedy? co? jak?
Na początku życia dziecka, lekarze oceniają wg skali Apgar noworodka. Lekarz przyznaje punkty. Dobrze by było wiedzieć, ile i za co dają punkty. Dzięki tej skali można ocenić co dalej robić i czy wszystko dobrze z naszym dzieckiem.
niedziela, 6 lipca 2014
Rzeczy, które robię gdy jestem sama.
Znacie takie dni, że jesteście same w domu. Macie takie wieczory gdy dzieci już śpią a męża nie ma? Macie chwilę dla siebie choć jej nie chcecie? Ja mam. Są dni gdy mojego męża nie ma 24 godziny i są dni gdy nie ma go przez 5 dni w tygodniu. Jestem wtedy sama. I co ja robię? Przecież jest tyle możliwości na samotne wieczory powiecie, ale...
![]() |
| http://www.techbyte.pl/index.php/news/1655/Jak_tworzyc_listy_zadan.html |
sobota, 5 lipca 2014
Pułapka gender Karły kontra orły - Marzena Nykiel
"Musicie mieć w sobie coś z orłów! - serce orle i wzrok orli ku przyszłości. Musicie ducha hartować i wznosić, aby móc jak orły przelatywać nad graniami w przyszłość naszej Ojczyzny. Będziecie wtedy mogli jak orły przebić się przez wszystkie dziejowe przełomy, wichry i burze, niedające się spętać żadną niewolą. Pamiętajcie, orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko. Pamiętajcie, że i Wy jesteście z pokolenia orłów. Niech to będzie dla was znakiem, programem i ukazaniem drogi... Wylęgajcie się wszyscy na ziemi polskiej, która jest gniazdem orłów dla przyszłych pokoleń" S.Wyszyński
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)













