środa, 30 lipca 2014

Wakacje - relacja

Kilka dni temu napisałam o tym, że wróciliśmy. Za kilka dni napiszę Wam o tym czemu wolę pociąg od samochodu. A tym czasem, jak minęły nam wakacje. Oprócz tego, że bardzo tęskniłam za mężem było świetnie.
Martyna po nas przyjechała na dworzec. Zawiozła nas do siebie i Szymko z Krzysiem zaczęli szaleć - szaleli do 23 - dla mnie to nie jest zbyt wesołe, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj śpi w łóżku koło 20.


A rano pobudka jak zwykle. No ale to takie uroki posiadania dzieci. Pogoda była piękna, słoneczna i parna. Trochę mi było ciężko, bo nie lubimy takich temperatur, no ale cóż, trzeba korzystać.
Martyna oprowadziła nas trochę po Chorzowie. Po parku, po mieście... byliśmy w ZOO - super sprawa i w parku :P Odwiedziliśmy AquaPark ale nie mogę opowiedzieć Wam co potem się działo - oprócz tego, ze na piechotę wracałyśmy bo autobus następny był za 30 minut - a chłopaki spały. Zrobiłyśmy sobie miły spacer, który zakończył się rykiem Szymka, któremu było nie wygodnie? Na szczęście w domku szybko zasnął.
Prócz tego, że było mi wstyd bo moje dziecko stwierdziło, że będzie robić codziennie koncerty i demonstracje to było dobrze. Ba! Nawet bardzo dobrze. Szymon z Krzysiem tańczyli razem : "Kółko graniaste!" bawili się razem w "Kuku" biegali za sobą i wiele innych dziwnych rzeczy. O dziwo się za bardzo nie bili - Krzyś pogryzł Szymka. Szymko zostanie wampirem. 
Martyna nas nie wyrzuciła na dwór - więc Szymko jej nie dał w kość. Z wyjazdu wróciliśmy z dwoma ledwo wybitymi trójkami. Szymon wrócił trochę wyższy i mądrzejszy. Pije tylko z kubka i z butelki z dziubkiem inne butelki nie wchodzą w grę. Nie wiem co mam pisać, za dużo emocji, za dużo obrazów by to móc opisać w słowach. Bardzo bym chciała mieć ich tu obok siebie bo są tacy fajni, choć miałyśmy mały zgrzyt ale to wynika z różnych przyzwyczajeń.
Te dni zbyt szybko nam uciekły. Chciałabym by trwały dłużej. Na szczęście Martyna z Krzysiem u nas będą we wrześniu! A my do nich na pewno nie raz zawitamy.











5 komentarzy :

Dziękuję, że do nas zaglądasz i życzę radosnych dni z nami.