Czemu (nie)Weekend? Czuje niedosyt. Czuję brak czasu. Bo z mężem nie wypoczęłam. Może on wypoczął ale ja nie poczułam tego weekendu razem. Częściowo z jego winy a częściowo z niezależnych przyczyn. Chciałabym czasem rodzince móc wytłumaczyć, że spotykanie się co weekend nie jest zawsze fajne. Że gdy mąż pracuje jak pracuje chciałabym móc spędzić cały dzień z nim w trójkę a oni się brzydko mówiąc wpitalają. Tym bardziej, że jest Mundial więc się domyślacie jakie są u nas wieczory? Po za tym spotykanie się co niedzielę jest lekko irytujące, gdy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 czerwca 2014
sobota, 22 lutego 2014
GoGo Squeez kontra Hipp mus owocowy
Czy Wasze dzieci jedzą musy w tubkach? Jeśli tak to tu macie wariant tańszy od Hipp i nie odbiegający od norm. Nie ma tylko napisu - produkt dla dzieci 1-3 oraz BIO - więc to może Was odstraszyć bo nie jest z ekologicznych upraw. Mam głęboką nadzieję, że GoGo nie używa modyfikowanej żywności, gdyż ma odnośnik, że wyprodukowane zgodnie z przepisami prawa - a u nas jest zakaz GMO, więc chyba można być spokojnym. Dla tych co nie dają dzieciom takich przekąsek w tubkach, polecam zaopatrzyć się w kilka sztuk na wszelki wypadek i dać zamiast chrupka czy biszkopta na spacerze :)
wtorek, 18 lutego 2014
Miało być o książkach...
... ale nie będzie. Czemu? Bo brak mi czasu. Spytacie jakim cudem? Takim, że książeczki są u Szymka w pokoju. W ciągu dnia gdy on nie śpi jesteśmy zajęci wszystkim i niczym. Czyli standardowo zabawy, tańce i hulańce. Nauka przez zabawę, spacer, park, plac zabaw, jedzenie i drzemka. Nawet jak drzemka w domu to zdjęć jak zrobić nie mam, więc dziś będzie o czymś co szokuje ludzi na ulicy.
Ile razy Wam się zdarzyło usłyszeć, że jesteście dziwnymi Mamami, albo po co tak małemu dziecku "coś co akurat posiada na sobie lub w rękach"?
poniedziałek, 17 lutego 2014
Wiosna, ach to Ty?
Dziś jest bardzo słonecznie, aż chce się żyć. Rano poszliśmy do sklepiku na dole na własnych nogach choć z asekuracją moją, bo się boi bardzo gdy ktoś go nie asekuruje, choć zapomina się, wyszarpał ręce i poszedł pare kroczków sam! Jupi! Może przełamie swój strach po tym jak się wywrócił?
Koleżanka się śmieje, że on wymyśla coś mega jak ruszy na nogach by Matkę o zawał serca przyprawić.wtorek, 7 stycznia 2014
Pukylino na spacerze.
Było dziś tak pięknie, że postanowiłam wziąć Pukylino i Szymka na spacer wokół bloku. Trochę się bałam, że sobie nie poradzi, a tu taka niespodzianka. Fakt trasa nie była nie wiadomo jak długa ale wg mnie nie zły kawałek zrobił. Bo aż do końca naszego bloku ;)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


