niedziela, 24 listopada 2013

Caratero - Testero

28 października przybyły do nas dwie paczki od Caratero. W jednej był fotelik Fly w kolorze zielonym w drugiej natomiast kojec Quadra w kolorze niebieskim. 

Co do kojca - fajny na pierwszy rzut oka. Na "materacyku" jest biało-pomarańczowa rybka przypominająca Nemo - dość spora - kontrastowa, zwraca uwagę dziecka. Wymiary - właśnie najfajniejsze chyba ze wszystkich z materacami - prawie 1m x 1m. Jest dzięki temu duży i dziecko ma swobodę. Ścianki nie są wklęsłe do środka- co wg mnie jest dużym plusem. Ma dwa chwytaki dołączone w opakowaniu oraz moskitierę. Idealny mini plac zabaw od początku dla dziecka. Szymonowi przypadł do gustu gdyż bardzo chętnie go ogląda, dotyka i sprawdza. Na początku był nie bardzo zadowolony, że go tam wkładam z czasem się przyzwyczaił. Ale to kwestia tego, że wcześniej był puszczany wolno po domu. Kojec jest bardzo stabilny choć ma jeden minus – dno mogłoby być bardziej sztywne. Szymon nie narzekał w nim siedząc więc domyślam się, że jest wygodny. Poza tym przetestowaliśmy udźwig podłoża, udźwignął mnie i Szymka czyli w sumie 80 kg. Więc jest wytrzymały. Tkanina, z której jest wykonany jest łatwa w czyszczeniu. Fajnie by było jakby można było inne dno kolorystyczne dokupić. Osobiście bardzo mi się podoba z żółwiem lub jednorożcem. Łatwo się składa i rozkłada jeśli człowiek przeczyta instrukcje a nie otwiera z pamięci jak łóżeczko turystyczne, które już posiadam. Fajnie by było gdyby jedna ze ścianek była otwierana aby starsze dziecko mogło wchodzić i wychodzić samodzielnie później. 





A jeśli chodzi o fotelik. Jest z przedziału fotelików 0-13kg. Ma parę minusów: budka nie jest stabilna, fakt jest cicha ale i łatwo się ją demontuje. Dla mnie powinna być jednak sztywniejsza. Fotelik łatwo się wpina w samochód, dużo łatwiej od mojego. Materiał łatwy w czyszczeniu i tapicerka się łatwo demontuje i montuje, co jest bardzo ważne gdy fotelik ulegnie poważnemu zabrudzeniu. Fotelik jest lekki co jest ważne przy większym dziecku. Fotelik jest dużo lżejszy niż ten który posiadamy co jest istotne przy większym dziecku. Posiada w zestawie wkładkę profilującą dla noworodków. My z niej nie mogliśmy skorzystać gdyż Szymon ma już 9 miesięcy i jest za duży na tą wkładkę. Okrycie na nóżki na pewno spełnia swoją rolę przy zimnych dniach gdy trzeba przenieść dziecko wraz z fotelikiem – niestety nie mieliśmy potrzeby skorzystania. Pasy są 3 punktowe, czyli takie jakie powinny być w foteliku, łatwo można wyregulować ich długość. Nakładki na pasy bym zmieniła na troszkę dłuższe, gdyż wydają mi się jednak trochę zbyt krótkie. Ale to moje subiektywne odczucie. Bardzo fajna jest 4 stopniowa regulacja rączki, gdyż fotelik może służyć za fotelik w domu, za kołyskę i nosidełko. Szkoda, że nie ma adapterów do wózka by móc wpiąć do stelaża. Niestety zdjęć w samochodzie nie mamy i w foteliku również, gdyż synek strasznie krzyczał i myślę, że to z powodu tego, że przyzwyczaił się do swojego większego fotelika już skierowany przodem do kierunku jazdy.







Wpis sponsorowany. Testować mogliśmy dzięki firmie Caratero w Programie:
 

2 komentarze :

  1. Dobrze mowisz, że w kojcu przydałoby się, aby jedna ścianka była ruchoma tak aby dziecko mogło wchodzić i wychodzić kiedy chce. My właśnie z takiego powodu zrezygnowalismy z zakupu kojca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W kojcu faktycznie powinna być jedna ścianka odpinana tak jak w turystycznych łóżeczkach, aby większe dzieci też mogły się w nich bawić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do nas zaglądasz i życzę radosnych dni z nami.